Cyberpunk 2077

Nie samą ArmĄ człowiek żyje.
Awatar użytkownika
ziutek
Moderator
Posty: 10228
Rejestracja: 09 mar 2012, 0:18

Re: Cyberpunk 2077

Postautor: ziutek » 25 cze 2020, 20:34

Ja nie spodziewam się niczego i nie hajpuje się na nic, mam nadzieję, że po prostu będę miał okazję pograć w dobrą, immersyjną gierkę.

Ten typ z Opforu.
Awatar użytkownika
Tom13J
Posty: 3466
Rejestracja: 07 mar 2012, 18:44

Re: Cyberpunk 2077

Postautor: Tom13J » 25 cze 2020, 20:38

Wszystko zależy od punktu widzenia Kirq. Nie wiem jaki będzie C77, przekonam się sam. Pan powyżej mocno marudzi i porównuje grę RPG do GTAV. Większość recenzji jest bardziej pochlebna, z drugiej strony w sumie za dużo sobie wyobrażamy. Ten sam problem będzie miał i ma Star Citizen.
Najbardziej podoba mi się ta recenzja, bo facet mówi wszystko z lepszym (w mojej opinii) profesjonalizmem i opowiada ciekawie o plusach i minusach.


"Jeśli drzewa robią się za duże. ciągnij do siebie, aż zobaczysz niebieskie!"- Dan Hampton F-16 Pilot
Awatar użytkownika
Wynarator
Posty: 13940
Rejestracja: 17 lip 2012, 16:01
Wyślij PW:

Re: Cyberpunk 2077

Postautor: Wynarator » 25 cze 2020, 21:00

CDPR: przesuwamy premierę, gra nie jest jeszcze gotowa
TVGRY.pl: gra nie jest jeszcze gotowa, spodziewałem się więcej ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Preordera nie biorę, bo nie chcę brnąć przez bugi, ale ze 2-3 mce po premierze pewnie będzie sztosik. Ten typ gier tak ma, że nie da się go polubić za sam gameplay, gdyby ktoś mnie wrzucił na 4h do ostatniego deus exa to pewnie bym wzruszył ramionami, że było tak se.

Nie masz prawa do swojej opinii. Masz prawo do świadomej opinii. Nikt nie ma prawa być ignorantem - Harlan Ellison
Awatar użytkownika
kirq
Posty: 12765
Rejestracja: 08 mar 2012, 18:42

Re: Cyberpunk 2077

Postautor: kirq » 25 cze 2020, 23:14

Przypomniałeś mi o moim podejściu do ostatniego Deusa. Chyba zrobiłem to z nieskalibrowanym suspension of disbelief, bo odbiłem się jak piłeczka kauczukowa. Możliwe też, że to kwestia pecha. Akcja była krótka, więc pozowle sobie opisać.

Odpaliłem, i zrobiłem misję w Dubaju. Gameplay i grafiaka lekko toporne, ale bardzo podobał mi się pomysł i klimat. Byłem all in.
Wylądowałem w Pradze.
Podczas przeklikiwania obowiązkowych rzeczy po pierwszym pojawieniu się w mieszkaniu miałem crash to desktop. Ok, bywa. Restart gry i jedziemy dalej. Wyszedłem z mieszkania i trafiłem na ulicę znaną z poprzedniego Deusa. Wąski tunel z ustawionymi po bokach tekturowymi ścianami udającymi miasto, wydarzenia w odstępach piętnastometrowych. Ok, w poprzednim Deusie to łyknąłem, to łykę i tu. Rozpocząłem eksplorację. Wylazłem jakimś oknem w okolicy mieszknia i zacząłem przemieszczać się w kucki po parapecie. Chciałem się zorientować w opcjach eksploracji, ale niechcący spadłem z parapetu. Przypadkiem wylądowałem na parapecie piętro niżej. Patrzę, otwarte okno, ho ho, jakiś secret albo co, sprawdzam! Zaczynam włazić oknem do mieszkania, a tam jakiś facet i laską. Generalnie mnie ignorują, no to wbijam. Jak przekroczyłem granicę triggera, facet odwraca się w moją stronę, wyciąga pistolet i mówi, hola hola intruzie! To terten prywatny! Spływaj! Cofam się o krok na parapet. Facet chowa pistolet i wraca do rozmowy opowiadając lasce jakieś sekrety. I tu coś we mnie pękło. Wyłączyłem i odinstalowałem.
Albo gra jest cienka, albo miałem pecha, albo jestem za stary. Trudno powiedzieć.

Wróć do „Gry”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron