Combat Mission: Black Sea

Nie samą ArmĄ człowiek żyje.
Awatar użytkownika
neelix
Posty: 3036
Rejestracja: 08 paź 2012, 11:06

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: neelix » 24 lut 2016, 9:05

Dzięki, próbowałem się zarejestrować i okazało się że mam już konto. Skleroza albo alzheimer.
Awatar użytkownika
kirq
Posty: 12498
Rejestracja: 08 mar 2012, 18:42

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: kirq » 24 lut 2016, 9:12

Ja mam takie akcje nagminnie. Dlatego jak trafiam na jakąś nową stronę, to przed rejestracją zawsze próbuję się zalogować.
Awatar użytkownika
ziutek
Moderator
Posty: 10055
Rejestracja: 09 mar 2012, 0:18

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: ziutek » 24 lut 2016, 10:44

Akurat konta nie potrzeba tam, możesz wrzucać od razu z ręki be zakładania konta. Klikasz po prostu upload images w lewym górnym rogu i śmigasz.

Ten typ z Opforu.
Awatar użytkownika
kirq
Posty: 12498
Rejestracja: 08 mar 2012, 18:42

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: kirq » 24 lut 2016, 10:51

Tylko wtedy pewnie są po jakimś czasie kasowane.
Awatar użytkownika
Tom13J
Posty: 3335
Rejestracja: 07 mar 2012, 18:44

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: Tom13J » 08 kwie 2016, 9:28

Wrzucę tutaj.
Jest nowe demo do nowej gry serii. Combat Mission: Final Blitzkrieg DEMO.
http://www.battlefront.com/index.php?op ... Itemid=606

"Jeśli drzewa robią się za duże. ciągnij do siebie, aż zobaczysz niebieskie!"- Dan Hampton F-16 Pilot
Awatar użytkownika
kirq
Posty: 12498
Rejestracja: 08 mar 2012, 18:42

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: kirq » 08 kwie 2016, 9:52

Tak, już się do tego przymierzamy z Neelixem ;) Obecnie gramy PBM w misje z dem Black Sea i Fortress Italy.
Awatar użytkownika
neelix
Posty: 3036
Rejestracja: 08 paź 2012, 11:06

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: neelix » 08 kwie 2016, 10:16

I coś długo się ciągnie bo nie chce się poddać :D
Dobrze Kirq mówiłeś że wygląda jak map pack do Normandii w zimowych szatach.
Awatar użytkownika
Tom13J
Posty: 3335
Rejestracja: 07 mar 2012, 18:44

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: Tom13J » 19 maja 2017, 11:04

Odkopuję temat, bo na deszczowym urlopie nie miałem co robić. To coś nabazgrałem i się dzielę recenzją. :D


Combat Mission: Black Sea

Mała firma Battlefront.com przez kolejne lata swojego istnienia z uporem produkuje i doskonali serię swoich gier Combat Mission. I choć powinno się wydawać, że konkurencja w postaci różnej maści RTS`ów takich jak Company of Heroes lub Wargame Air/Naval powinny ich pogrzebać, ci dalej powoli z uporem maniaka robią swoje. Twórcy robią głównie gry dotyczące okresów drugo wojennych, jednak parę razy zabrali się za czasy współczesne i to jak się do tego zabrali!
CM należy do gier, gdzie bardzo duży nakład pracy włożono w realizm pola walki. I choć graficznie nie są imponujące i można by powiedzieć, że opóźnione o dekadę względem konkurencji, to grywalność i realizm są ciągle niedoścignionym wzorem.
► Pokaż Spoiler

Czego dotyczy fabuła?
CM Black Sea opowiada o rosyjskiej interwencji zbrojnej na Ukrainie. Twórcy wydali tą grę (a na pewno zaczęli ją robić) na długo przed znanymi doskonale wydarzeniami ostatniej aneksji Krymu. Jak często się zdarza, rzeczywistość niestety dogoniła fikcję. Podobna rzecz miała miejsce w innym tytule, a mianowicie w Shock Force, która opowiada o interwencji NATO w Syrii.
W Black Sea nie ma może separatystów, a jednostki ukraińskie dość aktywnie są w spierane przez siły USA, więc sytuacja nie jest w 100% rzeczywista, jednak należy oddać twórcom, że umieją przewidywać konflikty przyszłości. Strach się bać, jeżeli zrobią grę o wojnie w Polsce.

► Pokaż Spoiler



Jako, że jest to konflikt współczesny, do dyspozycji graczy i obu stron konfliktu oddano najnowocześniejszy sprzęt wojskowy i w ten sposób można zobaczyć, jak naprawdę wygląda współczesna bitwa dwóch równorzędnych przeciwników. Nie jest ona łatwa i na pewno boleśnie odczujemy nasze błędne decyzje.

Gra, czyli co dostajemy za około 60 dolarów?

Za tę cenę, choć może wydać się wysoka, to jest to normalna cena gier w USA :icon_wtf: , gra oferuje naprawdę dużo. Dostajemy trzy kampanie, ponad 20 misji pojedynczych, edytor szybkich misji, gdzie możemy sobie ustawić dosłownie wszystkie parametry losowej bitwy oraz wybrać z chyba ponad 60 przygotowanych map. Naprawdę opcji jest od groma , dostępny jest też pełny i rozbudowany edytor, gdzie możemy zbudować nawet swoją własną mapę. Myślę, że grając w grę w czasie rzeczywistym, rozegranie wszystkich misji zajmie nam pewnie z 150 godzin. Grając w systemie tur, mamy zabawy na miesiące lub lata.

Właśnie. Gra oferuje nam dwa tryby rozgrywki. RTS z aktywną pauzą, tak jak w serii gier Total War oraz system tur, bardziej tur jednominutowych, coś co towarzyszy serii CM od początku. Dla tych, co się z tym nie spotkali, wygląda to tak.
Gracz swoim tempem na spokojnie planuje ruchy swoich jednostek. Można sobie obejrzeć dokładnie pole walki, teren, położenie swoich oddziałów i zaplanować następne ruchy. Każdą ostatnią turę można sobie kilkukrotnie uruchomić i obejrzeć z innej perspektywy, lepiej planując następne. Kiedy gracz jest zadowolony, uruchamia grę/turę. W czasie następnej minuty gracz biernie obserwuje sytuację. Jeżeli nagle przed jego pojazdem pojawi się wrogi czołg, nie będzie on mógł wydać jednostce rozkazu przed upływem tej minuty. Na szczęście nasze jednostki nie są głupie i same również reagują na nowe, pojawiające się nagle wydarzenia i sytuacje. Po upływie tej minuty, gracz ponownie ma nieograniczony czas, aby wydać i zaplanować nowe rozkazy lub zostawić część starych(wiadomo, że przejechanie jakiegoś odcinak mapy może zająć i 3 minuty/tury).

► Pokaż Spoiler


Jednostki nasze oraz wrogie mają własne AI i same potrafią również reagować na zagrożenia. Jeżeli wydamy rozkaz, powiedzmy naszym pojazdom Bradley, przemieszczenia się i w czasie ruchu pojazd wykryje, że został oświetlony laserem, potrafi on się sam zatrzymać, wystrzelić zasłonę dymną, aby zakłócić laser i cofnąć się do tyłu. Oczywiście gorzej wyposażone pojazdy tego nie wykryją i być może (jeżeli nasz rozkaz skierował je przez łysy teren) nie zdążą się schować i za chwilę dostaną w łeb pociskiem kierowanym.

W czasie rzeczywistym, który ja preferuję, chaos pola bitwy jest duży i czasem muszę pauzować częściej, aby wydać korekty rozkazów, czasem nie pauzuję w ogóle i pozwalam, aby AI pomagało mi walczyć z wykrytymi zagrożeniami. Często obserwuję jak moja kolumna pojazdów została pocięta na żyletki, czasem podziwiam, jak przełamują wrogie linie dobrze wykonanym manewrem oskrzydlającym. W tym trybie widać jak szybko zmienia się sytuacja na polu bitwy.

Czym walczymy, czyli raj dla wielbicieli militariów

Powiedzmy sobie szczerze, że jeżeli ktoś lubi Armę, musi polubić Black Sea. Oczywiście to dwie różne gry, jednak dokładność szczegółów oraz taktyka walki są podobne, a do tego w większej skali.
Do dyspozycji gracza oddano bardzo dużo różnych zabawek współczesnego pola walki. Czołgi Abrams TUSK, T-90A, Strykery, BMP-3, pociski kierowane Javelin, TOW, drony, piechota czy też śmigłowce, artylerię i moździerze oraz lotnictwo. Te ostatnie istnieją częściej jako jednostki poza mapą i nawet nalot śmigłowców nie jest pokazany, tylko jest w formie odgłosów lecących śmigłowców i spadających pocisków lub bomb. Lub też widocznych pocisków i rakiet wystrzeliwanych przez pojazdy bądź piechotę, które lecą w górę w stronę niewidocznych dla nas dron lub samolotów.

► Pokaż Spoiler



Jednak pozostałe pojazdy, którymi kierujemy lub niszczymy są oddane z taką dokładnością i realizmem, że ich oglądanie przez fana militariów powoduje mały opad szczęki. Każda jednostka jest pięknie wymodelowana. Z bliska widać wszystkie szczegóły! Jeżeli żołnierz piechoty posiada np. M4 z granatnikiem M203, to zobaczymy na nim pasy z granatnikami, których zwykły strzelec nie będzie posiadał. Pojazdy mają wszystkie detale, które są ładnie animowane(np. otwieranie rampy, by wyładować piechotę lub dym spalin z rury umieszczonej z boku burty tego pojazdu, lub koło wieży innego). Każdy pojazd lub jednostka piechoty posiada stan amunicji do każdej broni w swoim posiadaniu. Bradley będzie miał wyświetloną amunicję do działa 30mm różnego tupu, do karabinu maszynowego, ilość pocisków TOW, ilość granatów dymnych lub podaną ilość pocisków ppanc dla piechoty, która je sobie uzupełni, jeżeli podejdzie wystarczająco blisko do pojazdu. Jedynie czego nie ma , to paliwa, jednak jest to akurat element zbędny, patrząc na skalę bitew.

Do tego każda jednostka jest określona cechami zmęczenia , morale, stanu osobowego, psychicznego zależnego też od strat(mogą pod ogniem wroga spanikować i uciec lub się nawet poddać), które trzeba obserwować. Jeżeli jakaś drużyna piechoty będzie się czołgać przez 300 metrów to zmęczenie osiągnie stan wyczerpania. Spróbuj wtedy wydać im nagle rozkaz szybkiego biegu lub szturmu.

► Pokaż Spoiler


Ilość rozkazów jakie możemy wydać jest spora. Wolno, szybko, ostrożnie, wsiadaj, wysiadaj, zasłona dymna itp. itd. Rozkaz Hunt to powoli przemieszczający się pojazd lub piechota, która ostrożnie przeczesuje teren, aż do wykrycia wroga i wtedy zaczyna go ostrzeliwać.

Świetny rozkaz dla piechoty to Assault, kiedy to pół drużyny przemieszcza się np. 50 metrów, a drugie pół osłania. I potem pierwsza osłania, a druga połowa doskakuje. Itd. Innym nowym rozkazem, który pojawił się w nowszej wersji gry jest rozkaz dla pojazdów pancernych, czyli HULL DOWN. Czołg po wydaniu takiego rozkazu przemieszcza się i szuka sobie sam pozycji(zagłębienia terenu), w której widoczna będzie tylko jego wieża. Oczywiście nie na płaskim terenie.

Taktyka.

Seria CM charakteryzuje się tym, że jeżeli zrobimy coś bez sensu, czyli nie tak jak powinno to robić wojsko, to na pewno poniesiemy tego srogie konsekwencje. Potrzeba rozpoznania i dobrego użycia artylerii to klucz do sukcesu. Oczywiście, że mając małe drony, fajnie jest je wypuścić i zobaczyć co widać z góry. Oczywiście trudno wypatrzeć piechotę, zwłaszcza ukrywającą się w budynkach, ale wypuszczenie drona na początku bitwy może się skończyć z szybką jego stratą. Wróg ma czym zestrzeliwać obiekty latające.

Wysłanie szarży pancernej przez niesprawdzony teren, jeżeli jesteśmy stroną atakującą, raczej skończy się ze sporymi stratami. Czasem jednak nie mamy wyjścia, ale wtedy trzeba wykorzystać artylerię, jeżeli ją posiadamy. Zamiast zasypać przypuszczalne pozycje wroga ogniem pocisków, może lepiej będzie ostrzelać ich pociskami dymnymi i zmusić do zmiany pozycji, a przede wszystkim zasłonić swoje manewry na otwartym terenie. Mając do dyspozycji M1A2, czy też T-90 możemy się odważyć na śmielsze manewry, jednak nie są to pojazdy niezniszczalne. Czasem celne trafienie w gąsienicę może go unieruchomić. Albo uszkodzenie wieży i po ptakach.

► Pokaż Spoiler



Każdy pojazd ma sporą gamę uszkodzeń, poprzez zwykłe zakopanie się w miękkim terenie, uszkodzenia system sterowania ogniem lub jazdy, czy też broni głównej. W czasie gry, kiedy pojazd jest ostrzeliwany, pojawiają się nad nim odpowiednie informacje, np. przebity pancerz reaktywny, uszkodzony pancerz boczny itp. Towarzyszą temu odpowiednie odgłosy rykoszetu pocisków trafiających w pojazd.

Dobrą taktyką jest też ostrzelanie widocznych po przeciwnej stronie domów. Piechota może zająć każde piętro bądź też dach domu, skąd zza osłony może prowadzić skuteczny ogień maszynowy lub AT przeciwko nam. Możemy wskazać interesujący nas budynek jakiemuś z naszych pojazdów i ten rozpocznie jego ostrzał, aż do momentu kiedy rozkażemy mu przestać, budynek się zapadnie i rozleci lub skończy się amunicja. Oczywiście zdradzamy położenie swojego pojazdu, dlatego warto po kilku chwilach zmienić jego położenie. Jako, że nie ma cywilów w grze, ostrzał domostw nie ma żadnych negatywnych konsekwencji. Chyba, bo potem nasi ludzie po zdobyciu terenu nie mają osłon w postaci budynków, bo zrobiliśmy Armagedon.

Walki uliczne są zmorą dla pojazdów, jednak z taktyką ostrzeliwania domów zanim się do nich zbliżmy, da radę się wyzwolić wioskę/cel z rąk piechoty.
Chyba najgroźniejsza w grze jest piechota posiadająca pociski Javelin. Jeżeli uda się jej dostać niezauważoną na dobrą pozycję, to mało który pojazd potrzebuje poprawki. Rakieta wstrzeliwana w górę, a następnie w końcówce lotu, opadająca na cel, zniszczy go na 95%. Oczywiście ja nie wystrzelimy pocisku z pomiędzy drzew i nie walnie on w ich korony.

Należy pamiętać też o zasięgu nie tyle maksymalnym pocisków RPG, co minimalnym. Raz zaszarżowałem pozycje czołgów T-72 moimi Humvee uzbrojonymi w TOW. Dwa się przebiły i znalazły się na flance czołgów wroga. I co z tego, skoro odległość od celu wynosiła zaledwie niecałe 150 metrów i okazało się, że z takiego bliska TOWa nie mogę wystrzelić! I dupa blada.

AI w grze jest dość dobre, a im wyższy poziom trudności, tym lepsze. Miałem sytuacje, kiedy po wymianie ognia to ja flankując piechotą, natknąłem się na flankującą mnie wrogą piechotę AI.
Raz wypatrzyłem wroga, który broniąc swoich AA, wysłał piechotę na moją flankę( w misji głównie brała udział piechota). To ja biegiem, za wzgórzem wysłałem swoją drużynę, aby go przechwycić. Przez 15 minut nic się nie wydarzyło i w końcu rozkazem HUNT powoli przemieszczałem moich do przodu. Okazało się, że AI zabezpieczył sobie tylko most i przeprawę, okupując swoich. Kiedy w końcu miałem zamiar ich ostrzelać, pojawiła się nagle ikonka pojazdu opancerzonego(znaczyło to nie tyle widoczny pojazd, a to, że moi go słyszą). Rozkaz na glebę, bo nie byłem wykryty i czekam. Pojazd się kręcił poza moim widokiem, bardzo blisko. W końcu czołgając się, zbliżyłem moich do drogi i złapałem BTR-90, które zawracało na drodze. Z odległości 40 metrów chłopaki upolowali je za pomocą AT4. Potem moja druga drużyna oflankowała tych na drodze i efekt był jeden ranny u mnie, 5 zabitych u wroga i jeden, co podniósł łapy do góry. Wyglądało to dosłownie jak misja w Armie, wykonana z poziomu Zeusa, ale z 100% kontrolą.

Grafika, dźwięki wykonanie.
Obrazek


Battlefront jest malutką firmą. W związku z tym rozwój ich gier jest dość powolny, a silnik CM, choć rozbudowywany, ma już swoje lata. Misje to wycinek mapy terenu, unoszący się w wirtualnym powietrzu. Możemy dowolnie obracać mapę oraz ją zbliżać. Graficznie nie ma cudów. Drzewa i krzewy są ładnie wykonane, ale już rzeki nie są olśniewające z porównaniem z konkurencją. Niektóre budynki są ładnie zbudowane, zwłaszcza wioskowe, ale miasteczko z góry nie wygląda ładnie. Jest szare jak polskie blokowiska.

O ile do pojazdów nie ma się do czego przyczepić, to piechota rusza się jakby robiła moonwalk do przodu i czasem dość śmiesznie dwie drużyny potrafią sobie przeszkadzać. Jedną z nielicznych ładnych animacji jest przeskakiwanie przez płoty, ale poza tym są oni dość sztywni. Należy jednak pamiętać, że nie oglądamy ich często z bliska. Samo wykonywanie ostrzału zza osłon wygląda bardzo dobrze.
Zasłony dymne, dym palących się pojazdów na poziomie zadowalającym, ale już sam płonący pojazd jest słaby. Z bliska to kilka dwuwymiarowych „bitmap?” płomieni, które pojawiają się na zniszczonym pojeździe w różnych miejscach. Jednak całość pola bitwy prezentuje się ogólnie bardzo dobrze, jednak na pewno nie tak jak np. w Company of Heroes. Widok kilkunastu słupów dymu wywołuje jednak uśmiech zadowolenia na twarzy.

Obrazek


Dźwięk, hmm, wystrzały karabinów i broni brzmią ok. W sumie z dźwiękiem sprawa jest taka, że aby go słyszeć, to należy się do danej jednostki zbliżyć kamerą. Wtedy w przypadku piechoty słychać pokrzykiwania, komendy, jęki trafionych ludzi, czy głuchy wystrzał z granatnika podwieszanego M4. Pojazdom wyją silniki, skrzypią gąsienice, pociski rykoszetują z miłym dla ucha odgłosem konserw w reklamówce. Ot normalka. Może jakiś fajny mod dźwiękowy mógłby poprawić pewne elementy , ale nie ma tak naprawdę czego się czepiać.

Sam silnik gry widać, że ma swoje lata. U mnie na ustawieniach maksymalnych i dużej ilości jednostek gra chodziła dobrze. Jednak próba odpalenia na maxa na laptopie żony( I7 6700 2,6Ghz, gtx 960 i z 8 gb ram) była niezadowalająca. Laptop miał problemy z płynnym przemieszczaniem kamery i zwalniał jej przesuwanie na zbliżeniu, kiedy było dużo drzew. Do tego laptop miał kłopot z poprawnym uruchomieniem gry, często odpalił ją tylko, kiedy laptop dopiero się uruchomił. Podobno jakiś problem z MSI, nie wiem, o co chodzi. Mój PC ma kartę graficzną od MSI i wszystko gra, biega i buczy. Znowu odpalona gra na starym poczciwym I7 2,8Ghz z kartą GTS240 i gra chodziła bardzo dobrze. Jak to się mówi, laptopy nie do gier!

Do tego żołnierze krzyczą i wydają komendy w swoich ojczystych językach. :icon_thumbup:

Tak więc jak widać, silnik mógłby zostać już wydany nowy, niestety ta mała firma, robi jak BIS, czyli nakłada kolejną warstwę pudru na kolejną.
Do tego, za ostatni update graficzny silnika do wersji 4.0, każą sobie zapłacić 10 dolarów. CM Black Sea kosztował na początku 55 dolarów, teraz 60, jednak w tej cenie doliczono właśnie ten update. Ja po zakupie dostałem możliwość ściągnięcia gry w wersji na Maca i PC.

Podsumowanie…

Co tu napisać? Dla jednych będzie to ideał, dla innych zbyt skomplikowane lub zbyt mało efektowne. Albo dziejące się za wolno, choć w trybie RTS na pewno nie ma tego odczucia.
Jedno jest pewne. Jeżeli ktoś szuka naprawdę dobrze zrobionej i cholernie realistycznej, ale łatwej w obsłudze gry, to Black Sea na pewno spełnia te wymagania.

Jeżeli zastanawiasz się, czy kupić kolejną część Cywilizacji lub kolejny kosmiczny podbój wszechświata z serii XXXX, to może warto odłożyć kasę i zamiast posiadanych w swojej bibliotece dwóch podobnych tytułów AAA , kupić ten jeden droższy, ale wyróżniający się na tle innych? Ilość misji i edytor na pewno dadzą wiele godzin gry. Do tego jako ludzie lubiący Armę i realne podejście do pola bitwy, powinni znaleźć tutaj to czego szukają. Tutaj nie ma produkcji i wydobycia surowców. Tutaj trzeba wygrać tym, co dostaniemy w opisie misji( czasem dochodzą w czasie misji posiłki, wszystko z góry opisane w brefingu) i nie będzie cudownego desantu, bo nadjechał pociąg z dostawą surowców.

Dla tych, którzy jednak nie lubią współczesnego pola walki, firma Battlefront oferuje również tytuły z frontu wschodniego i zachodniego, które w niczym nie ustępują Black Sea, ale w ich oczach (Biker :D ) pewnie będą dużo ciekawsze. Na przykład CM Final Blitzkrieg
Gra oferuje tryb Multi, tryb gorącego krzesała, czy też tryb grania w Multi poprzez wysyłanie maila co turę. Tutaj doświadczeni w tej kwestii są chyba Kirq i Neelix.
Ja sam jest osobiście bardzo zadowolony z jakości gry i tego, co mi oferuje. O ile Shock Force był tytułem niezłym, to Black Sea przebija go pod wieloma względami(ilość misji, czy poziom trudności plus wyrównane strony konfliktu). A kiedy znudzą mi się współczesne pola bitew lub zatęsknię za drugą wojną, to raczej kupię sobie CM Final Blitzkrieg, niż tytuły oferowane przez innych producentów. Tutaj mam pewność, że gram w najbardziej realną symulację małych bitew, gdzie każdy drobiazg jest oddany najlepiej jak się da, przynajmniej na dzień dzisiejszy.

Kto dotarł do końca recenzji, gratuluję i dziękuję.

Ocena pry :icon_crazy: watna:
Dźwięk: 7/10
Grafika: teren 5/10, jednostki 10/10….? = 7/10
Grywalność: 9/10
Ilość misji, długość życia tytułu: 11/10
Generalnie, cholernie mi się podoba i jestem bardzo zadowolony! :icon_thumbup:

"Jeśli drzewa robią się za duże. ciągnij do siebie, aż zobaczysz niebieskie!"- Dan Hampton F-16 Pilot
Awatar użytkownika
Kamyk
Posty: 9396
Rejestracja: 07 kwie 2013, 14:47

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: Kamyk » 19 maja 2017, 11:38

Dzięki Tom, kopalnię wiedzy przelałes. :D
Awatar użytkownika
svaty
Moderator
Posty: 6512
Rejestracja: 04 kwie 2013, 22:19

Re: Combat Mission: Black Sea

Postautor: svaty » 19 maja 2017, 13:23

Przeczytałem. Wiele informacji przekazałeś w bardzo przystępny sposób.

Lubię żużel jak koń owies.

Wróć do „Gry”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron